W miarę jak sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej zaawansowana, rośnie również zagrożenie związane z dezinformacją, zwłaszcza w dziedzinie zdrowia. Medical deepfake’i, czyli zmanipulowane materiały wideo, mogą wpływać na postrzeganie ekspertów medycznych, wprowadzając ludzi w błąd i narażając ich na niebezpieczeństwo. W artykule przyjrzymy się, jak działają te fałszywe twory oraz jakie mają konsekwencje dla zaufania do medycyny w dobie cyfrowej.
Sztuczna inteligencja i dezinformacja zdrowotna – zagrożenia deepfake’ów w mediach społecznościowych
Nowoczesne technologie przynoszą wiele korzyści, ale też rodzą poważne wyzwania. Jednym z nich jest wykorzystywanie sztucznej inteligencji do tworzenia zmanipulowanych materiałów wideo, tzw. deepfake’ów, które mogą podważać zaufanie do lekarzy i ekspertów medycznych. Na platformach takich jak TikTok, Facebook czy YouTube pojawia się coraz więcej tego typu filmów, w których osoby znane z autentycznych nagrań są „cyfrowo podszywane”, aby promować suplementy diety o niepotwierdzonym działaniu.
Jak działają medyczne deepfake’i i komu służą?
Badanie przeprowadzone przez organizację Full Fact ujawniło setki deepfake’ów, w których znani lekarze i specjaliści, bazując na prawdziwych nagraniach, są przedstawiani jako zwolennicy suplementów sprzedawanych przez firmę Wellness Nest. Manipulacje te polegają na zmianie dźwięku i obrazu tak, by wyglądali, jakby polecali produkty na menopauzę, zawierające składniki takie jak probiotyki, kurkuma czy ekstrakt z czarnego cohosh. W rzeczywistości rekomendacje te nie mają poparcia naukowego, a faktyczni specjaliści nie mieli z nimi nic wspólnego.
Przykład doktora Davida Taylor-Robinsona pokazuje, jak poważne konsekwencje niesie wykorzystanie deepfake’ów. Jego wizerunek został zmieniony, a głos i słowa zmanipulowane w taki sposób, że w materiale promuje nieistniejącą dolegliwość „thermometer leg” i suplementy Wellness Nest. Lekarz sam dowiedział się o tym przez kolegów, gdy filmy były już publicznie dostępne na TikToku. Usunięcie fałszywych materiałów z platformy trwało jednak wiele tygodni, co pokazuje opieszałość serwisów społecznościowych w walce z tego typu treściami.
Skala problemu i reakcje eksperckie
Podobne manipulacje dotknęły także innych znanych specjalistów, m.in. byłego szefa Public Health England czy eksperta ds. diety – zmarłego Michaela Mosleya. Platformy społecznościowe są więc areną szerzenia niedokładnych, a często wręcz niebezpiecznych informacji o zdrowiu. Zjawisko to spotkało się z krytyką polityków i ekspertów, którzy apelują o szybsze usuwanie deepfake’ów i wprowadzenie narzędzi pozwalających na weryfikację prawdziwości materiałów.
Liberalni Demokraci w Wielkiej Brytanii podkreślają, że w przypadku oszustw medycznych w realnym świecie grozi odpowiedzialność karna, i pytają, dlaczego cyfrowi fałszerze mają być traktowani inaczej. Postulują wdrożenie rozwiązań, które skierują osoby poszukujące informacji do zweryfikowanych źródeł, np. do usług NHS, zamiast narażać je na wprowadzenie w błąd przez AI generujące fałszywe opinie ekspertów.
Wyzwania dla platform społecznościowych i przyszłość walki z deepfake’ami
TikTok potwierdził, że usuwa treści naruszające zasady, zwłaszcza te manipulujące wizerunkiem i wprowadzające w błąd społeczność, ale przyznaje, że zwalczanie szkodliwego AI jest globalnym wyzwaniem i wymaga ciągłych inwestycji. Tymczasem brak sprawnych technologii i procedur oznacza, że wiele deepfake’ów pozostaje dostępnych, narażając użytkowników na dezinformację i potencjalne szkody zdrowotne.
Sytuacja ta podkreśla potrzebę regulacji i współpracy między firmami technologicznymi, organizacjami fact-checkingowymi oraz instytucjami zdrowotnymi. Tylko wtedy możliwe będzie skuteczne ograniczenie rozpowszechniania fałszywych informacji i ochrona społeczeństwa przed niebezpiecznymi manipulacjami.
Szerszy kontekst i konsekwencje dezinformacji medycznej w erze cyfrowej
W dobie powszechnego dostępu do internetu i mediów społecznościowych dezinformacja zdrowotna zyskuje na sile, szczególnie jeśli jest podana w atrakcyjnej wizualnie formie. Deepfake’i lekarzy, mimo że tworzone przez zaawansowane technologie, to tylko część większego problemu – zaufanie do ekspertów i instytucji medycznych może być poważnie naruszone. W efekcie pacjenci mogą podejmować decyzje zdrowotne oparte na fałszywych przesłankach, co stwarza zagrożenie dla zdrowia publicznego.
Jednocześnie ten problem uwidacznia, jak technologia AI może być nadużywana, a jej zaawansowanie techniczne zmusza do refleksji nad etyką i odpowiedzialnością twórców oraz użytkowników. Wyzwaniem dla społeczeństwa jest rozwijanie edukacji medialnej oraz promowanie krytycznego myślenia, aby lepiej radzić sobie z manipulacją w internecie.
Podsumowanie – konieczne działania i edukacja
Zjawisko deepfake’ów medycznych to symptom współczesnych wyzwań informacyjnych. Ochrona przed nim wymaga zaangażowania wielu podmiotów, w tym platform społecznościowych, regulatorów oraz samych internautów. Wprowadzenie transparentnych procedur usuwania fałszywych treści, szeroka edukacja oraz promowanie sprawdzonych źródeł informacji to kluczowe kroki w ograniczaniu szkód wynikłych z rozprzestrzeniania się fałszywych medycznych deepfake’ów.
Działania te stanowią podstawę dla budowania odporności społeczeństwa na nowe formy dezinformacji, które – jeśli nie zostaną powstrzymane – mogą zagrażać zdrowiu publicznemu i zaufaniu do medycyny w erze cyfrowej.
Oryginalny tekst: AI deepfakes of real doctors spreading health misinformation on social media | Health | The Guardian